2007-10-28 22:03
 Oceń wpis
   

Tytuł brzmi nieco abstrakcyjnie, przyznaję ale przecież Urząd Gminy teoretycznie nie powinien się pod tym względem różnić od w pełni profesjonalnie zorganizowanego przedsiębiorstwa... ale to właśnie tylko teoria.
Począwszy od zasad rekrutacji i wprowadzenia na stanowisko pracy, które to uregulowane narzuconymi odgórnie przepisami uniemożliwiają, na przykład zatrudnienie pracującego już w Urzędzie stażysty, bez przeprowadzenia stosownej procedury konkursowej. Metody motywowania i nagradzania również pozostawiają wiele do życzenia. Podstawowym czynnikiem motywującym pracownika jest przede wszystkim godziwe wynagrodzenie, które jednak w przypadku gminy, uzależnione jest od stawek i przedziałów wielkości zawartych w rozporządzeniu. Nie wiem czy ustawodawca kierował się myślą o możliwości motywowania pracowników samorządowych, wprowadzając do ustawy zapisy o okresowej ocenie kwalifikacyjnej. W kończącym się właśnie miesiącu dokonano niezbędnych rozmów i opisowych ocen kwalifikacyjnych. Niestety ocena pracownika nie skutkuje jakimkolwiek równoważnikiem pieniężnym.

A wszystko to w imię przejrzystości instytucji publicznych, zapewnienia uczciwości i sprawiedliwości, dumnie brzmiących haseł.. powtarzanych jak mantrę przez niektóre ugrupowania polityczne, głoszące o konieczności ograniczania wydatków na administrację...
Zasady i idee na pewno słuszne lecz jak zwykle rozjechały się z praktyce ich zastosowania, nie wspominając już o tym, że godzą w konstytucyjną niezależność gminy. W rezultacie zaś, mogą stać się czynnikiem hamującym jej rozwój czy nawet należyte wykonywanie zadań.
Przykro bowiem wciąż liczyć w stosunku do armii pracowników samorządowych, tylko na zrozumienie, odwołując się do ich poczucia obowiązku, świadomości wspólnoty i dbałości o finanse publiczne.
No ale... poczekamy... zobaczymy.. Przecież niedługo czeka nas (Polaków) cud gospodarczy! Pozostaje mieć nadzieję, że w kwestii motywowania pracowników samorządowych również.



2007-10-24 18:52
 Oceń wpis
   
Z otrzymanego właśnie załącznika do pisma Ministra Finansów, skierowanego do gmin, a dotyczącego rocznych planowanych kwot subwencji, należnych kwot dochodów z tytułu udziału we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych oraz planowanej w 2008 roku wysokości rocznej wpłaty do budżetu państwa, wynika niezbicie, że także w przyszłym roku Gmina Kobylanka będzie płatnikiem z tytułu obowiązkowej wpłaty do budżetu państwa, czyli tak zwanego potocznie „janosikowego”.

Przyjęta w projekcie ustawy budżetowej na rok 2008 łączna kwota wpłat gmin w skali całego kraju, ustalona według zasad określonych w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, wynosi 558 mln zł.
Zgodnie z art. 29 ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, gminy, w których wskaźnik dochodów podatkowych na 1 mieszkańca (wskaźnik G) jest większy niż 150% wskaźnika ustalonego analogicznie dla wszystkich gmin w kraju (wskaźnika Gg), dokonują wpłat do budżetu państwa, z przeznaczeniem na część równoważącą subwencji ogólnej dla gmin (generalnie również tracąc tę subwencję – z tytułu „bogactwa”).
Nasza Gmina osiągnęła wskaźnik 195% dochodów wszystkich gmin w kraju, co spowodowało konieczność podzielenia się częścią uzyskanych wpływów z gminami uboższymi. Podstawą wyliczenia wpłaty do budżetu państwa było wykonanie podstawowych dochodów podatkowych w roku 2006, w którym to Gmina Kobylanka przekroczyła poziom wykonania wpływów, od którego nie naliczono by jej wpłaty o kwotę 1,58 mln zł.
Zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego - jednostki samorządu terytorialnego zobowiązane są do dokonywania wpłat na rachunek budżetu państwa w dwunastu równych ratach w terminie do 15 dnia każdego miesiąca. Minister Finansów naliczył kwotę wpłaty, którą Gmina Kobylanka ma zwrócić do budżetu państwa w 2008 r. w wysokości 317.261 zł, co daje miesięczną ratę - 26.438,42 zł.
Gminy dokonują wpłat na rachunek bankowy Ministerstwa Finansów. I może też dlatego, utarło się powiedzenie, iż jest to podatek od wzbogacenia, tzw. „janosikowe”. A Gmina Kobylanka, po raz kolejny jest płatnikiem tego „podatku”.

Kwestią do dyskusji pozostaje, czy instytucja „janosikowego” godzi się z ideą racjonalności systemu finansowego. Myślę jednak, że niewłaściwe jest rozpatrywanie tego zagadnienia w kategoriach „kary za gospodarność” i „nagradzania za niegospodarność”. Zgodzić się jednak należy z faktem, iż sposób podziału takiego zwrotu do budżetu państwa, powinien być nieco inny i skierowany raczej na rozwój lokalny czy tez regionalny, a gmina jego dokonująca powinna mieć wpływ na kierunki rozdysponowania przekazywanych przez siebie środków (najlepiej na inwestycje).

Poniżej zestawienie, można by rzec, najbogatszych gmin w Polsce, wśród których znajduje się Kobylanka (43 miejsce na 2479 pozycji).