2008-05-27 08:14
 Oceń wpis
   
Tegoroczne święto ludzi poświęcających swój czas, życie osobiste i zawodowe dla dobra wspólnot samorządowych, zapamiętane będzie z uwagi na zaplanowany w całym kraju, strajk ciał pedagogicznych lokalnych placówek oświatowych.
W tej ogólnopolskiej manii protestacyjnego przerywania pracy, brak jest zadumy i refleksji, sprzyjającej zwykle świątecznym obchodom.
Co i raz, kolejne grupy zawodowe domagają się podniesienia należnych im uposażeń. Rozwiązanie problemów nurtujących całe społeczeństwo, w tym i samorządowców, tkwi w systemowych zmianach w zakresie systemu podatkowego i ubezpieczeń społecznych oraz rozdętej do granic przyzwoitości pomocy społecznej. Jednak ekipa polityczna, która odważy się na drastyczne zmiany w polskim systemie "nadopiekuńczym", przy najbliższej weryfikacji wyborczej, głosami wiecznie niezadowolonych, zapewne popadnie w wieczny niebyt.
Nic to jednak, przyjmując rzeczywistość z całym dobrodziejstwem jej inwentarza, żyć trzeba w świadomości dalszego pełnienia służby.
Wszystkiego Najlepszego!


2008-05-23 23:16
 Oceń wpis
   

W tych wiosennych dniach, samorządowców wszelkiej maści, zachęcam tym bardziej, do wyruszenia wgłąb swych gmin, w bezdroża pośród pól, lasów i wsi...
Jakże wspaniały ukazuje się nasz kraj, pośród kwitnących i jaśniejących kolorami łanów, zieleniących się polan i piaszczystych leśnych dróżek...
Samorządowcom zwłaszcza, przyda się tak swoista wiosenna inwentaryzacja przejezdności szlaków, stanu budowli i wszelakiego innego gminnego majątku, w tak zwanym terenie, a i kondycji psychicznej posłuży, wzmożony ruch na świerzym powietrzu. W zdrowym ciele, zdrowy samorządowy duch!



2008-05-23 08:21
 Oceń wpis
   
Właściwy kierunek decentralizacji państwa, jeżeli już rząd RP taki podejmuje, wskazuje Związek Powiatów, postulując o systemowe zmiany w zakresie finansowania samorządu powiatowego. Samą koncepcję zwiększenia udziałów samorządu we wpływach do budżetu państwa (w PIT i CIT), należałoby rozciągnąć również na wspólnoty gminne. Szczególnie powinno to dotyczyć wpływów, na które gmina ma pośredni wpływ, poprzez odpowiednie kreowanie rozwoju na swoim terytorium, czyli takich jakie wskazuje ZPP.
Rozbawia jednak pomysł powiatów, przywrócenia subwencji drogowej, która funkcjonowała w starej ustawie o dochodach i którą to subwencję, powiaty skrzętnie wykorzystywały na wzrost... płac w administracji... Zresztą brak tejże w aktualnie obowiązującym systemie, jest wiarygodnym usprawiedliwieniem dla krótkowzroczności zarządzających polskimi drogami.


2008-05-13 07:39
 Oceń wpis
   
Portale samorządowe i nie tylko, przynoszą wiadomość, iż samorządowcy w tym roku wzbogacą się o kwotę od 200 do 500 złotych polskich, wartości brutto.
"W małych gminach, podobno podwyżki wypłacono już dawno, natomiast duże miasta gremialnie czekały na opublikowanie rozporządzenia w sprawie zasad wynagradzania" (Dz.U. Nr 73, poz. 431 - urzędy; Dz.U. Nr 73, poz. 430 - jednostki organizacyjne).
Tak naprawdę jednak regulacja płac w jednostkach miejskich dopiero teraz, spowodowana była względami praktycznymi, natomiast decyzja o dokonaniu regulacji płac, poprzedzona została analizą możliwości finansowych gmin. Daję głowę, że w wielu samorządach na liście priorytetów budżetowych, wymagania płacowe urzędników znalazły się na dalszych pozycjach. W związku z powyższym, kwoty wymienione na wstępie pozostaną w wielu przypadkach sferą marzeń. Generalnie jednak kształtowanie wynagrodzeń leży w gestii prezydentów, burmistrzów, wójtów i starostów, a nowe rozporządzenia nie zmieniają w tej materii wiele. W dobrze zarządzanych wspólnotach, o racjonalnym wzroście wydatków na wynagrodzenia, decyduje głównie czynnik ekonomiczny.


2008-05-07 11:54
 Oceń wpis
   
Regionalna Izba Obrachunkowa w Szczecinie wydała opinię (K-0542-06/MK/08), zapewne w odpowiedzi na zapytanie zainteresowanej JST z naszego województwa, w sprawie możliwości finansowania przez jednostkę samorządu terytorialnego, zadań inwestycyjnych w formie z góry ustalonej spłaty do banku, wierzytelności wykupionych przez ten bank, od wykonawcy zadania inwestycyjnego.
Jako że GK aktualnie stosuje takowe źródło finansowania zadań, żywe zainteresowanie spowodował fakt negatywnego podejścia miejscowego organu nadzoru do tego typu rozwiązań.
RIO podziela pogląd iż, cyt.: „Organ stanowiący w analizowanym zakresie, w myśl art.184 ustawy o finansach publicznych posiada kompetencję wyłącznie do stanowienia o podjęciu ściśle określonego zadania inwestycyjnego, określenia limitu wydatków na to zadanie oraz okresu jego realizacji. Zadanie powinno być ujęte w budżecie, łącznie ze wskazaniem źródeł jego finansowania z dochodów lub przychodów jednostki. Jeśli w wyniku ujęcia zadania inwestycyjnego w budżecie powstanie deficyt budżetowy, przepisy art.168 ustawy ściśle określają źródła jego sfinansowania, wśród których nie ma z góry założonego wykupu wierzytelności nabytych przez bank.[...] przepisy nie dopuszczają do podjęcia przez organ stanowiący postanowienia o zaciągnięciu zobowiązania, w którego treści przewidziana jest spłata wierzytelności nabytych przez bank od wykonawcy zadania inwestycyjnego.[...] W specyfikacji istotnych warunków zamówienia oraz projekcie umowy, nie można określać roli banku w procesie finansowania inwestycji. Ujęcie w wymienionych dokumentach banku jako pośrednika w finansowaniu zadania inwestycyjnego ma charakter obejścia przepisów prawa w zakresie zadłużania JST. W ocenie Kolegium, możliwe jest zawarcie przez wykonawcę z bankiem umowy o wykup wierzytelności po wykonaniu zadania, jego odbiorze oraz wystawieniu faktury. W takich przypadkach, wystarczające jest powiadomienie gminy o zawarciu takiej umowy, która w tym momencie staje się dłużnikiem banku.[...].

A więc jak widać stanowisko RIO w Szczecinie, w sprawie takiego sposobu finansowania zadań, jest negatywne, co jak podejrzewam, może wynikać z błędnie sformułowanego zagadnienia przez „jakąś” gminę, kierującą zapytanie do Kolegium RIO. Trudno jednak zgodzić się z takim podejściem do sprawy, tym bardziej że finansowanie zadań przez „trzecią stronę”, stało się już praktycznym orężem w pokonywaniu barier w rozwoju gmin w Polsce. Jest bowiem praktykowane w wielu regionach Polski, a jego prekursorem był Bank Gospodarstwa Krajowego, którego jako banku państwowego, trudno oskarżać o chęć omijania prawa. Owszem metoda ta, jest w pewnym sposobem na ominięcie reglamentacji zadłużenia (tak czytamy w opinii RIO), jednak przecież w pełni prawnym i racjonalnym, pod warunkiem zachowania pełnej ostrożności w jego stosowaniu i zabezpieczeniu pełnej płynności finansowej gminy. Tutaj wchodzimy już w zagadnienie gospodarności działania, co nie jest i nie powinno być obszarem zainteresowania RIO, a obszar ten jest domeną niezawisłości jednostki samorządu terytorialnego.

Skupmy się jednak na stronie formalnej finansowania zadań poprzez spłatę wierzytelności wykupionych przez bank. W pełni należy zgodzić się ze stwierdzeniem, że: „W specyfikacji istotnych warunków zamówienia oraz projekcie umowy, nie można określać roli banku w procesie finansowania inwestycji”[...] Tyle, że stroną w tego typu rozwiązaniach, rzeczywiście nie powinien być bank, a jedynie wykonawca, który to zobowiązany jest do finansowania zadania w określonym zakresie i czasie. Natomiast normalnym rozwiązaniem w obrocie gospodarczym, jest możliwość sprzedaży wierzytelności podmiotowi zewnętrznemu, oczywiście za zgodą (a nie za informacją!) gminy. Sprzedaży podlega należność niewymagalna wykonawcy, a jest to realizowane poprzez wykup przez inny podmiot (za zgodą gminy), kolejnych faktur za wykonane roboty. W praktyce ważne jest, a nawet wskazane, aby ten inny podmiot znany był już przy podpisaniu umowy z wykonawcą, a to ze względów bezpieczeństwa i właściwego sprecyzowania kosztów.
Obejściem prawa zamówień publicznych, nie jest również zgoda na zawarcie umowy sprzedaży wierzytelności, tym bardziej że wszelkie koszty związane z tą sprzedażą, są wliczone w całość nakładów inwestycyjnych, a więc decydując się na finansowanie zadania metodą sprzedaży wierzytelności, należy wziąć pod uwagę, iż inwestycja będzie po prostu droższa. Ale jak to w życiu bywa... coś za coś.
Oczywiście w przedmiotowym przypadku, wymogi przepisów art.184 ustawy o finansach publicznych będą spełnione, gdy rada gminy wyrazi zgodę na realizację zadania inwestycyjnego, o tak skalkulowanych nakładach (odrębna uchwała lub załącznik dotyczący limitów na wieloletnie programy inwestycyjne do uchwały budżetowej). Wypadałoby aby wiedziała też, jaką metodą będzie to zadanie finansowane. A więc, w skład wydatków na kolejne lata budżetowe, w ramach tak finansowanego zadania, wchodzić będą rzeczywiste nakłady i koszty wykupu wierzytelności, rozłożone jednak w dłuższym okresie czasu. Tak więc fizyczny okres realizacji zadania będzie dużo krótszy niż okres występowania wydatków na to zadanie. W budżecie gminy zatem, przedmiotowy wykup jest składnikiem nakładów inwestycyjnych, a w konsekwencji znajduje się po stronie wydatkowej budżetu. Z kolei upoważnieniem do dokonywania wydatków na to zadanie (w tym wykup wierzytelności), będzie zapis przedmiotowego zadania w uchwale rady gminy, o którym powyżej, w wysokości wydatków obejmujących również koszty spłaty. Natomiast spłata sprzedanej przez wierzyciela należności nie jest przecież źródłem pokrycia deficytu lecz wydatkiem, na który organ wykonawczy będzie posiadał stosowne upoważnienia, wynikające z kolejnych uchwał budżetowych.
Reasumując, rozwiązania rozważane w niniejszej nocie, pozostaną w zgodzie z obowiązującymi normami prawa, pod warunkiem uzyskania odpowiednich upoważnień ze strony organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego. Dopuszczalność stosowania tychże rozwiązań, w kontekście ograniczeń dotyczących zadłużenia gminy, stanowi nie ujęcie dopuszczalnych przez kodeks cywilny rozwiązań (form finansowania – zgoda na sprzedaż wierzytelności) w katalogu zawartym w rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 20 czerwca 2006 r. w sprawie szczegółowego sposobu ustalania wartości zobowiązań zaliczanych do państwowego długu publicznego, długu Skarbu Państwa, wartości zobowiązań z tytułu poręczeń i gwarancji (Dz.U. Nr 112, poz.759), w związku z czym, „zobowiązania” związane ze zbyciem wierzytelności przez wykonawcę zadania, nie są ujmowane jako dług publiczny. Pozwala to na uzyskanie alternatywnych źródeł finansowania, bez zagrożenia przekroczeniem ustawowych progów zadłużenia, co w przypadku niektórych gmin dysponujących sporymi rezerwami płynnościowymi, ma niebagatelne znaczenie w kształtowaniu polityki inwestycyjnej.


2008-05-05 15:53
 Oceń wpis
   
Oficjalnie otwarty już 1 maja, rozpoczął się sezon turystyczny nad jeziorem Miedwie. W dniu tym podpisane zostało również porozumienie pomiędzy sąsiednimi jednostkami samorządu terytorialnego: Gminą Kobylanka i miastem Stargard Szczeciński. Oczekujemy (!) na owocne efekty tegoż współdziałania.