2010-10-24 15:40
 Oceń wpis
   

Budżet Gminy po dziewięciu miesiącach zamknął się deficytem w wysokości 3.294 tys.zł. Przy realizacji dochodów w kwocie łącznej 10.436 tys.zł wydatkowano 13.730 tys.zł, w tym 3.664 tys.zł na inwestycje (27% wydatków ogółem). Wyniki budżetu wskazują na deficyt operacyjny w wysokości 463 tys.zł, który co prawda zmniejszył się w porównaniu z danymi GK za I półrocze tego roku (poprawa o 167 tys.zł), jednak w dalszym ciągu jest to zjawisko niekorzystne, szczególnie w obliczu realizacji art.243 ust. 2 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych. Zaznaczam, iż w przypadku osiągnięcia deficytu operacyjnego na koniec roku, przy nowym sposobie reglamentacji poziomu zadłużenia, zmniejszy on zdolność Gminy do absorpcji przychodów, co może ograniczyć możliwość finansowania jej zadań inwestycyjnych.

Wynik budżetu GK po 3 kwartałach


2010-10-23 20:34
 Oceń wpis
   

Niedawny wyjazd do stolicy na VIII Samorządowe Forum Kapitału i Finansów oraz Kongres Skarbników Polskich Samorządów organizowanych przez Pismo Wspólnota wbrew oczekiwaniom nie rozwiał we mnie niejasnej wizji finansów jednostek samorządu terytorialnego. Pozostało przychylić się do słów skarbnika Miasta Krakowa, że debata merytoryczna na temat rzeczywistości w której przychodzi nam kreować lokalną gospodarkę, wybrzmiała jak przekonywanie przekonanych. Wydaje się, że po dwóch latach śmiercią naturalną umarła także inicjatywa rodząca się na wcześniejszych Kongresach, tj. Samorządowego Obserwatorium Prawa.

Całe Forum przyćmił swoim wystąpieniem profesor Krzysztof Rybiński, Rektor Wyższej Szkoły Ekonomiczno – Informatycznej i były wiceprezes NBP, który referował na temat: „Nowoczesny urząd, zamiast e-administracji, administracja 2.0”. Przedstawił jakże proste i logiczne fakty, demaskując mity nowoczesnej administracji. Powołując się m.in. na prawo Cyryla Parkinsona, że urzędnik zawsze znajdzie pracę, żeby być bardzo zajęty, piętnował wzrost zatrudnienia w administracji publicznej w Polsce w latach 2004 – 2009. Oprócz niezaprzeczalnych argumentów zaznaczyć należy, iż wzrost zatrudnienia w administracji samorządowej uzależniony jest zarówno od zmian legislacyjnych jak od sposobu zarządzania Gminą i kompetencji jej włodarzy.

Forum Kapitału i Finansów jak co roku przyniosło ogłoszenie rankingu inwestorów samorządowych (w zakresie wydatków inwestycyjnych na infrastrukturę komunalną). Gmina Kobylanka w zestawieniu za rok 2009 sklasyfikowana została na miejscu 156 w kraju. Natomiast w rankingu inwestorów z udziałem środków UE (Wydatki finansowane ze środków unijnych w latach 2004-2009) od początku polskiego członkostwa w Unii, Gmina Kobylanka okazała się piątym beneficjentem (per capita) w kategorii gmin wiejskich. Ogłoszenie rankingu w przyszłotygodniowej Wspólnocie (i to całkiem bezpłatnie). Przypomnieć należy, iż w latach 2004 – 2009 zrealizowane zostały z udziałem środków UE następujące zadania inwestycyjne (na kwotę wydatków sfinansowanych przez Unię w wysokości prawie 11 mln złotych):

  • Budowa kanalizacji sanitarnej Kobylanka – Reptowo (2004),
  • Modernizacja Szkoły Podstawowej w Kunowie wraz z budową sali gimnastycznej (2005),
  • Budowa infrastruktury turystyczno – kulturalnej nad jeziorem Miedwie (2005-2007).


2010-10-10 22:45
 Oceń wpis
   

Redakcja TVN CNBC wyemitowała materiał na temat najbardziej zadłużonych gmin w naszym kraju (zobacz). Tym razem jednak i to ku mojej radości, Gmina Kobylanka nie znalazła się w czołówce rankingu. Poniżej wyjaśnię powody mojego zastanowienia nad sposobem kalkulacji przeprowadzonej przez Ministerstwo Finansów i być może powodów do optymizmu. Coś z tym zadłużeniem jednak jest nie tak i rzeczywiście gdyby ktoś po raz kolejny zapytał mnie o aktualny wskaźnik zadłużenia Gminy Kobylanka, zmuszony byłbym do wygłoszenia quasi naukowej rozprawy na temat możliwych sposobów ujęcia zobowiązań jednostek samorządu terytorialnego.

 źródło: TVN CNBC

Lista gmin pokazanych w programie TVN CNBC jest niekrótka: Sokołów Podlaski (55,2%), Krośnice (56,3%), Pszczyna (56,4%), Murowana Goślina (56,7%), Kraków (57,3%), Czarna (58,1%), Chocianów (58,6%), Sulejówek (59,1%), Mogilany (59,2%) i zachodniopomorskie Bielice (59,2%, całusy dla Halinki). Według powyższego sposobu ujęcia długu JST, wskaźnik GK w I półroczu 2010 roku kształtuje się na poziomie 48%. Jeżeli tak to oznacza to, że Ministerstwo dokonało kalkulacji wskaźników z wyłączeniem kwot wynikających z umów wierzytelności przejętych przez banki, zresztą wbrew swoim wytycznym skierowanym w piśmie do GK. Może to jednak znaczyć, że po sygnałach od innych bezpośrednio zainteresowanych, doczekamy się zmiany kłopotliwego rozporządzenia, o którym na szpaltach niniejszego bloga już pisano.

Z kolei z opublikowanych przez Ministerstwo na swoich stronach internetowych materiałów odczytać możemy, że:

  • zobowiązania samorządów w I półroczu w porównaniu do stanu zobowiązań w analogicznym okresie roku poprzedniego wzrosły o 74,4%,
  • największy skok w zaciągniętych zobowiązaniach spośród jednostek samorządowych wykonały gminy (41,7% więcej niż w roku ubiegłym), ich łączny dług to jednak tylko 36% całego długu samorządów,
  • wskaźnik zadłużenia samorządów w I półroczu wyniósł 24,7%, z tego gmin 20% (najwyższy miały miasta na prawach powiatu - 35,1%),
  • na 2414 gmin tylko 34 gminy odnotowały wskaźnik w przedziale 50% - 60-%,
  • 168 gmin nie miało zobowiązań.

Ach te wskaźniki..., publikacja długiej listy gmin zagrożonych sankcjami w zakresie reglamentacji poziomu zadłużenia wcale nie musi świadczyć o powodach wzrastającego zadłużenia kraju (dług JST to jedynie 6% długu publicznego). Rzecz w tym jednak, że nawet te (pokazane wyżej) dane nie powalają destruktywnie, co prawda zastanowić się trzeba nad niemal podwojeniem długu gmin, ale z łatwością można wskazać na jego przyczyny, takie jak wzmożone inwestycje z udziałem środków UE i negatywne skutki kryzysu finansowego. Mam nadzieję dożyć czasów, kiedy dopuszczalny poziom zadłużenia rozpatrywany będzie w konkretnym przykładzie danej gminy, z analizą jej rzeczywistych możliwości finansowych w zakresie podźwignięcia obsługi zobowiązań. Po drugie i chyba najważniejsze, to wątpliwym jest formułowanie klasyfikacji już w połowie okresu rozliczeniowego jakim jest rok budżetowy, poszczególne jednostki samorządu charakteryzować się mogą bowiem różnym sposobem realizacji harmonogramów budżetowych, planując ostateczny rezultat na przykład w następnych kwartałach.
Po trzecie wreszcie, wskaźnik długu w I półroczu kalkulowany jest w stosunku do planowanych dochodów, należy więc brać pod uwagę ryzyko nie wykonania wpływów budżetowych do końca roku. Wszystko to może powodować, że naprawdę zagrożone skutkami zbyt wysokiego zadłużenia gminy mogą wcale nie znajdować się na liście "napiętnowanych" w programie TVN CNBC! I tutaj mój optymizm podupada, choć trwam przy nadziei na lepsze jutro.

Należy podkreślić, że głównym zagadnieniem oprócz odpowiedniego ukształtowania zobowiązań jest racjonalność sposobu ich wykorzystania. Dochodzimy do sedna sprawy, czyli właściwej polityki inwestycyjnej i zrównoważonego rozwoju JST[...].

Zakończę optymistycznie, bo w poczynaniach Ministerstwa Finansów mam nadzieję dopatrywać się pozytywnych działań na rzecz polskiej samorządności. Wskazują na to również sygnały od współpracującego z GK – Banku Gospodarstwa Krajowego, który wobec zaistniałej sytuacji pracuje nad specjalną ofertą dla gmin w naszym kraju. Natomiast moje obawy w podejściu do „restrukturyzowanych” produktów oferowanych przez inne instytucje finansowe podzielają również specjaliści od dawna współpracujący z samorządami. Wobec powyższego planując jakiekolwiek decyzje w zakresie zmiany formy zobowiązań GK, należy oczekiwać na dogodniejsze warunki formalno prawne, przysłuchiwać się mitom lecz wierzyć tylko w fakty.



2010-10-08 20:52
 Oceń wpis
   

Z czysto kronikarskiego obowiązku wspomnę, podobnie jak donosi brad z barmalem z www.kobylanka.pl, że GK po raz kolejny otrzyma certyfikat w programie Gmina Fair Play. Wręczenie tablicy, która zawiśnie na ścianie Urzędu w Kobylance, odbędzie się na gali w Warszawie w dniu 17 grudnia (jaka szkoda, że dopiero grudniu skoro kapituła ogłosiła ten fakt już teraz). Zainteresowanych sukcesem swojej małej Ojczyzny mieszkańców skieruję na strony internetowe programu (tutaj). Włodarzy innych samorządów zachęcam do uczestnictwa w programie tym bardziej, że tak zacny propagandowo tytuł Złotej Lokalizacji Biznesu wraz z potwierdzeniem funkcjonowania procedur administracyjnych można uzyskać już za osiemnaście tysięcy złotych w ciągu trzech kolejnych lat. Wiwat Gmina Kobylanka!



2010-10-05 19:57
 Oceń wpis
   

Po ponad dwudziestu latach wolnej polskiej rzeczywistości doczekaliśmy się próby rozprawy z peerelem, a przynajmniej w sferze moralnej. „Rysa”, „Rewers”, „Różyczka”, „Dom Zły”, „Mniejsze zło”, „Popiełuszko” to niespodziewana fala (świetnie, że głównie młoda wiekiem), która z mocą tajfunu zmiotła nadszarpniętą już wcześniej reputację minionej epoki.

 Rozprawa z peerelem
 
Tak jak „Rysa” Michała Rosy, będąca studium rozpadu więzi międzyludzkich, elementarnej zdrady, przebaczenia i miłosierdzia najbliższych osób, a wszystko w cieniu mechanizmów funkcjonujących w okresie peerelu. Tak jak „Rewers” Borysa Lankosza, jako zniekształcony obraz drugiej strony stosunków międzyludzkich w nienormalnych warunkach totalitarnego systemu bez wolności i swobody myśli, również wśród ówczesnej polskiej inteligencji, wiodący w prostej linii do usprawiedliwionej moralnie zbrodni. Tak jak „Różyczka” Janusza Kidawy-Błońskiego (w moim mniemaniu najznakomitszy z wymienionych), film z elementami autobiograficznymi (Pawła Jasienicy), przedstawiający w rzeczywistości moralny upadek funkcjonariusza służb bezpieczeństwa, wykorzystującego uczucia własne i swej oblubienicy dla niecnych potrzeb komunistycznego aparatu, w tle wydarzeń wiosny 1968 roku i represji na mniejszości żydowskiej. Nie mówiąc nawet o „Domu Złym”...
 Rozprawa z peerelem
 

Wspomniany peerel to system oparty na kłamstwie i zniekształcaniu prawdy. To relatywizm moralny, od którego już tylko krok do nihilizmu. To rugowanie wartości i ludzi, mające doprowadzić do braku zainteresowania dobrem wspólnym i zaangażowania w nim najbardziej wartościowych. System wykształcający obojętność jako pochodną systemu wartości, w którym zastraszenie i presja są stałym elementem sprawowania władzy. Dziś niby przeświadczeni o niechlubnej przeszłości, wciąż jednak dla przestrogi cytujemy za Wieszczem [Ręce za lud walczące... polecam ten fragment filmu]. Jakże często bowiem ów peerel spotykamy w umysłach i postępowaniu innych wokoło.

Precz z peerelem!



2010-10-02 16:25
 Oceń wpis
   

Organizmy komunalne są z reguły wdzięcznymi obiektami pracy twórczej artystów lub rzemieślników w dziedzinie architektury. Przestrzenie i obiekty powstające współcześnie w miastach i gminach stają się elementami wyróżniającymi spośród innych, a nawiązując do specyfiki i tradycji, podkreślają ich charakter i wyjątkowość.

 "Małż" koncertowa nad Miedwiem

Odpowiednia futurystycznie forma obiektów zależy od wyobraźni autorów projektów architektonicznych, ale w dużej mierze również od pomysłowości i odwagi włodarzy gmin, inspirujących a potem akceptujących przyjęte koncepcje.
Przypadkowo zdarzyło mi się natrafić w wirtualnej rzeczywistości na wizualizację koncepcji zagospodarowania przestrzennego obecnych terenów OSiR w Zieleniewie, będącej przedmiotem niedoszłej inwestycji prywatnego podmiotu amerykańskiego (zobacz).

Dwie wieże nad Miedwiem

To iście futurystyczna wizja autorstwa architekta (M.Panek), który jest pomysłodawcą koncepcji obecnego budynku Urzędu Gminy (2004 r.), rewitalizowanych cmentarzy ewangelickich w Gminie (lata 2003/2004 ) czy też początkowej koncepcji Placu Zgody (2004 r.). Antycypowane obiekty nad Miedwiem nawiązują do istniejących już w innej jej części m.in. muszli koncertowej i co niezbyt często spotykane w peerelowskiej przeszłości, zdają się wykorzystywać i być w zgodzie z walorami krajobrazu i przyrody. Na wizualizacjach w dali zauważyć można również dwie wieże obiektu hotelu, nadające całej koncepcji szczególnego charakteru.

 "Spichlerze" w Dunkierce


Natomiast przykładem na prawidłową gospodarkę przestrzenną i architekturę równie zbieżną z charakterem miasta (port, marina) było budownictwo mieszkaniowe we francuskiej Dunkierce, gdzie położenie budynków oraz ich kształt uwypukla ewidentny charakter okolicznych aglomeracji.

 

Deptak w Zieleniewie

Ponieważ wsparcie dalszej adaptacji terenów nad jeziorem Miedwie powinno stać się przedmiotem intensywnych działań władz przyszłej kadencji GK, pozostaje z niecierpliwością oczekiwać na ziszczenie równie nowatorskich rozwiązań architektonicznych i bardziej racjonalne wykorzystanie gminnej przestrzeni obecnego OSiR-u.