2010-08-10 23:53
 Oceń wpis
   

Poznaliśmy stanowisko Ministerstwa Finansów (Departament Długu Publicznego), które w ślad za zapytaniem o opinię w sprawie ustalania wartości w skrócie ujmując: zobowiązań zaliczanych do długu publicznego, odpowiedziało w sposób dość stanowczy.
Ministerstwo potwierdza, że sposób ustalania długu określa art.73 "nowej" ustawy o finansach publicznych oraz rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 30 marca 2010 r. w sprawie szczegółowego sposobu ustalania wartości zobowiązań zaliczanych do państwowego długu publicznego, długu Skarbu Państwa, wartości zobowiązań z tytułu poręczeń i gwarancji. Tutaj pełna zgoda.
Ministerstwo Finansów wskazuje, iż kredyty kupieckie nie mające uregulowań prawnych w polskim systemie, jako zobowiązania o odroczonym terminie płatności co do zasady nie są zaliczane do długu publicznego. Jednakże o ich zaliczeniu w poczet zadłużenia jednostki samorządu terytorialnego decyduje treść poszczególnych umów w sprawie zaciągnięcia zobowiązań. Dalej wyjaśnia, iż w przypadku kiedy kredyt kupiecki zostaje przejęty od dostawcy (producenta) przez bank, zobowiązanie takie należy zaliczyć do kredytów. W ten sposób Ministerstwo uzasadnia zapisy kontrowersyjnego rozporządzenia, które prawdopodobnie przygotowane było w niniejszym Departamencie, jednak nie odnosi się do faktu sprzeczności rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 4 marca 2010 r. w sprawie sprawozdań jednostek sektora finansów publicznych w zakresie operacji finansowych z aktami wyższego rzędu (niekonstytucyjność). Dodatkowo przedmiotowe zobowiązania nazywa „finansowymi”, z czym trudno się zgodzić ale to temat na inną dyskusję (różnica między zobowiązaniami budżetu a niewymagalnymi zobowiązaniami gminnej jednostki organizacyjnej jaką jest urząd!).
Wnioskując, celem uzyskania ostatecznej odpowiedzi w sprawie klasyfikacji poszczególnych umów, Ministerstwo odsyła do właściwej regionalnej izby obrachunkowej. W tym przypadku po pierwsze szczecińska Izba zajęła już stanowisko (poprzednia nota w tej sprawie), po drugie musiałaby ponownie udzielić niekorzystnej dla Gminy interpretacji (zgodnie z obowiązującą literą prawa), a po trzecie już wcześniej odesłała GK z zapytaniem do Ministerstwa. Dodam, że w czasie obowiązywania „starej” ustawy RIO niejako wydawała zgodę na realizację inwestycji przy pomocy takiej metody ich finansowania (zgodnie z obowiązującą literą prawa).
Wydaje się, że do czasu (mam nadzieję) zmiany prawa w tym zakresie, realizacja podobnych umów bez ujęcia niewymagalnych zobowiązań urzędów jako długów gmin będzie niemożliwa. Niepocieszające jest także to, iż stanowisko Ministerstwa wydaje się być ostateczne. W tej sytuacji, tj. wyeliminowania jednej z metod regulacji płynności finansowej, powstaje istotna bariera dla rozwoju jednostek samorządu terytorialnego w Polsce.
Pozostaje więc zapytać: Czy niekorzystna interpretacja MF będzie determinantą przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych w Gminie Kobylanka? Jako podmiot administracji publicznej Urząd zobowiązany jest do postępowania zgodnie z przepisami prawa, w tym na podstawie opinii, wyjaśnień i interpretacji instytucji które to prawo stanowią, mając na względzie prawidłowe funkcjonowanie i rozwój Gminy. Dlatego też, dobierając metodę finansowania zadań, kierować się należy przede wszystkim formalno - prawnymi przesłankami ich dopuszczalności. Decydujące znaczenie jednak mieć będą rzeczywiste zasoby samorządu oraz dogłębna analiza bezpieczeństwa finansowego Gminy Kobylanka, szczególnie w okresie tak trudnym dla gmin jak obecny.

odpowiedź MF - wierzytelności



2010-08-08 01:19
 Oceń wpis
   

Film „Agora” w reżyserii Alejandro Amenabara przedstawia niejednoznaczny obraz kościoła, z tego względu napotyka podobno trudności z dystrybucją w Polsce, według wielu jednak uwypukla mechanizmy służące osiąganiu korzyści poprzez „władztwo dusz”.

Kadr z filmu "Agora"

Cyryl Aleksandryjski (378 - 444), Doktor Kościoła, uznany świętym katolickim, kościołów wschodnich oraz prawosławnych, to postać tak świetlana jak i kontrowersyjna. „Filar wiary” żył, tworzył i jako biskup przewodził kościołowi w Aleksandrii ale nie tylko. Stał się on prawdziwym autorytetem w Aleksandrii, jej najważniejszą osobą. Pomimo nadrzędnej sobie władzy świeckiej (rzymskiej) wykorzystywał autorytet biskupstwa, doprowadzając do zamknięcia innych kościołów, wypędzenia Żydów, zniszczenia zbiorów biblioteki aleksandryjskiej, miał też pośredni wpływ na zabójstwo filozofki Hypatii. Film przeraża wizerunkiem ówczesnych chrześcijan (manipulacja?), powodując efekt odrazy dla wszelkich odmian ideologii i fanatyzmu. Jednakże naświetla kilka aspektów przez pryzmat których postrzegamy również i współczesną rzeczywistość. Jak niewiele zmienił się tamten świat, skoro metody przedstawione w „Agorze” stosowane były już przed wiekami (przynajmniej od początków cesarstwa). I nie chodzi tylko o to, że cel nie zawsze uświęca środki ale właściwie o prawdziwość tegoż „celu” czyli intencji bohaterów. Czy to świat jednak (jego otoczenie), czy właściwie niezmienny zdaje się być człowiek, wykorzystując władzę i kierując się w swym postępowaniu niecnymi pobudkami (chrześcijanie)? Czyż zmienił się człowiek, który pod przykrywką ideologicznych przesłanek dąży do osiągnięcia ukrytych celów? Jak niewiele zmienił się człowiek (Cyryl), który być może w przeszłości splamił swój święty wizerunek? Nie zmienił się człowiek, doprowadzający za pośrednictwem wiernych do zguby Hypatii! Minęło prawie pół tysiąca lat rozwoju człowieka (cesarstwa rzymskiego), a doświadczenia świata tożsame.
Uff..., mnogość wrażeń po obejrzeniu filmu zmusza do zastanowienia nad owymi metodami, już we współczesności. Powyżej zdefiniowana niezmienność człowieka pozostaje sprawą jego sumienia. Zasada ta jednak nie dotyczy ludzi władzy (onych, nas), od których służby zależy los drugiego człowieka. Dzisiejsze systemy (demokracje) wskutek okresowej ich weryfikacji i kontroli wydają się charakteryzować większą dojrzałością. Służyć im powinna również nieskrępowana niczym wolność we wszelkich aspektach życia społecznego.
Wszystkim ludziom władzy życzę takiej „zmienności”, jak też polecam analizę filmu „Agora” jako fantastycznej alegorii dzisiejszych czasów, niekoniecznie w odniesieniu do Kościoła Katolickiego (mając na względzie - być może - ideologiczne skrzywienie jego twórców z Hiszpanii).



2010-08-03 21:28
 Oceń wpis
   

Po raz kolejny w Morzyczynie i Zieleniewie nad jeziorem Miedwie odbędzie się plener malarski współfinansowany przez Fundację Współpracy Polsko – Niemieckiej w Warszawie oraz Gminę Kobylanka. Na miedwiańskiej promenadzie w nadchodzącym tygodniu obserwować będzie można zmagania artystów zgromadzonych w Stowarzyszeniu Artystycznym Integracji Europejskiej ze Szczecinia wraz z zaproszonymi gośćmi z kraju i zagranicy. Nic dziwnego, że malownicze zakątki Gminy, pola, lasy i woda, stanowią inspirację dusz artystycznych, plener zaś umożliwia inspiracji tej spełnienie. W tym roku dodatkowej weny przysporzą artystom takty preludiów, mazurków i polonezów Fryderyka Chopina.

"Miedwiańskie Impresje Chopinowi"
 

Kobylanka artystami stoi lecz prym w Gminie wiodą przede wszystkim miejscowi plastycy, rzeźbiarze, malarze, graficy, fotografowie i inni twórcy. Cieszy również fakt, że takie osoby jak na przykład Jolanta Brejdak czy też inni współpracujący ze wspólnotą samorządową, potrafią oddać cząstkę swych talentów także innym, młodszym, słabszym i mniej utalentowanym, poświęcając swój czas i walory materialne.
Artyści, zarówno Ci miejscowi jak i odwiedzający, to dodatkowa wartość Gminy Kobylanka.