2013-04-07 21:49
 Oceń wpis
   

Józef Baran opisał w Balladzie o arenie cyrkowej rzeczywistość, która wydaje się mocno zbliżona do tej przedstawionej w wystąpieniu włodarza:

Nic tu na pewno wszystko na niby
Małpa jest cyrku idolem
Karzeł podkręca szatańską korbkę
Arena toczy się kołem

Nie rozstrzygając o roli małpy trzeba uczciwe przyznać, że negatywną rolę w całej sprawie gra również przysłowiowy karzeł, decydujący o ogólnych warunkach funkcjonowania areny. Mam tu na myśli regulacje prawne w zakresie reglamentacji zadłużenia samorządów, w tym rzeczone rozporządzenie (a właściwie ustawę) oraz organ o tym decydujący, czyli polskie ministerstwo do spraw finansów. I jak w balladzie wszystko jest tu na niby, bo ministerstwo podejmując próbę ograniczenia długu publicznego nałożyło ograniczenia, tak naprawdę omijając główne źródło ich powstawania (sektor rządowy, emerytalny itd.), włodarz zaś nie wspominając o pozostałych zobowiązaniach, ma dogodną sobie wymówkę aby uzasadnić wysokie zadłużenie gminy. Ponadto ustanowione naprędce przez sejm i rząd regulacje bez określenia okresów przejściowych spowodowały, że wskaźnik długu publicznego wzrósł, wbrew intencjom ministerstwa. Jak to mówią: zamiary dobre, a takimi piekło wybrukowane. Mało brakowało, by po krachu w branży budowlanej kooperującej w zamówieniach publicznych, rząd doprowadził także do niewypłacalności niektórych, gorzej zarządzanych gmin!

To by było na tyle publicystyki, a dalej o przekłamaniach w tekście WG. Ciąg dalszy wkrótce nastąpi.

Tagi: dług samorządów, Wieści Gminne