2014-08-13 21:28
 Oceń wpis
   
Śródmieście w Stargardzie Szczecińskim. Ciepły, letni wieczór. Słyszalny jest tylko lekki szum dogasającego miasta. Zapada cisza i spokój. W świetle wyjątkowo dużego księżyca mienią się gotyckie wieże, a ulice neonami banków. I tylko smród z pobliskiej oczyszczalni ścieków... Klejnot Pomorza. Analogia to czy przypadek?
Tagi: biogazownia, Kobylanka, Stargard Szczeciński, Klejnot Pomorza


2014-08-11 20:32
 Oceń wpis
   

 Jak zwykle pojawiło się wiele niedomówień na temat niefortunnego zwrotu niemal 4 mln zł udziału w podatku dochodowym od osób prawnych przez Gminę Kobylanka. Jak zwykle też powstaje wiele pytań: Kto znowu i czy w ogóle zawinił? Jak wyjść z tak trudnej sytuacji?
Na wstępie trzeba zaznaczyć, że podobne sytuacje w przeszłości (gm. Czaplinek) miały już miejsce i rzeczą normalną i dopuszczalną prawnie jest obowiązek korekty deklaracji podatkowej przez przedsiębiorstwo (tutaj w domyśle spółka Netto), jeśli tylko taka konieczność zachodzi. Druga strona, czyli beneficjent daniny publicznej, w tym przypadku obarczony jest ryzykiem zwrotu nadpłaty podatku (Gmina Kobylanka).
Jeżeli chodzi o zapisy prawne, zawarte w art. 10 ustawy z dnia 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (Dz.U. Nr 203, poz.1966) , ustalające katalog dochodów gminy w tym zakresie, od zarania wskazują dosyć jasno, cyt.: Jeżeli podatnik podatku dochodowego od osób prawnych posiada zakład (oddział) położony na obszarze jednostki samorządu terytorialnego innej niż właściwa dla jego siedziby, to część dochodu z tytułu udziału we wpływach z tego podatku jest przekazywana do budżetu jednostki samorządu terytorialnego, na której obszarze znajduje się ten zakład (oddział), proporcjonalnie do liczby zatrudnionych w nim osób na podstawie umowy o pracę [...]. Zakładem (oddziałem) w rozumieniu ustawy jest określone w umowie o pracę miejsce wykonywania pracy, położone na obszarze jednostki samorządu terytorialnego innej niż jednostka samorządu terytorialnego właściwa dla siedziby podatnika.[...].
Na podstawie przepisów prawa wszystko zatem wydaje się jasne. Z czego więc może wynikać korekta zeznań podatkowych przedsiębiorstwa handlowego? Podejrzewać należy trzy przypadki: albo popełniono błąd w rozumieniu ustawy o dochodach jst, czyli służby finansowe przedsiębiorstwa handlowego źle odczytały zapisy dotyczące przyporządkowania określonej części podatku od osób prawnych (brzmi nieprawdopodobnie) albo w zakresie organizacji przedsiębiorstwa dokonano zmiany lub zmiany interpretacji pojęcia miejsca świadczenia pracy (ustalenie w umowie o pracę miejsca wykonywania pracy może polegać, oprócz wskazania stałego miejsca pracy, także niestałego miejsca lub miejsc pracy, bądź na wskazaniu niestałych (zmiennych) miejsc pracy w sposób dostatecznie określony (wyr. SN z 19.3.2008 r.,I PK 230/07), co w rezultacie spowodowało podatkową migrację pracowników z jednej do wielu jst. Jak znam życie, problematyczna również dla przedsiębiorstwa handlowego sytuacja, wynikła w skutek zaleceń pokontrolnych jednego z organów kontrolnych w naszym kraju.
Ponieważ przedawnienie zobowiązań podatkowych upływa po 5 latach, za taki właśnie okres przedsiębiorstwo handlowe zobligowane zostało do korekty zeznań. Niefart dla Gminy polega na tym, że jest to kwota kilku milionów złotych.
Odpowiedź na pierwsze z wyżej postawionych pytań pisze się zatem sama: tym razem GK miała przysłowiowego pecha, jednak i z tego typu ryzykiem należy się w naszej rzeczywistości liczyć. Inne przysłowie mówi także, że szczęście sprzyja lepszym i na tym można byłoby zakończyć wywody. Jednak powrócę do tezy, że całe nieszczęście GK nie polega na tym, że złe instytucje rządowe po raz kolejny krzywdzą kobylańską wspólnotę samorządową, natomiast wywodzi się ono z tego, że nieodpowiedzialna polityka finansowa, polegająca na zachwianiu płynności finansowej Gminy, uniemożliwia uporanie się z tym kłopotem bez zaciągania kolejnych zobowiązań do spłaty przez wiele lat.
Pewnym rodzajem zagrania na naiwności podatników w Kobylance jest również informacja o złożeniu wniosku do urzędu skarbowego o rozłożenie spłaty wymaganego zwrotu udziałów w CIT w wysokości 3,8 mln zł na 10 lat. Trzeba jednak zaznaczyć, iż wniosek taki prawdopodobnie będzie miał znikomy skutek dlatego, że każdy z beneficjentów tego zwrotu, a więc pozostałe kilkadziesiąt (set) gmin, którym te kwoty są należne z chwilą złożenia korekty zeznania w sprawie CIT, musiałyby w ten sposób zrezygnować ze swoich dochodów na tyleż lat. Poza tym w gminach zapewne będzie istniała przeszkoda formalna, bowiem wiele z nich nie posiada uregulowań (uchwał) kompetencyjnych w tym zakresie (by ustrzec się przed podobnymi wnioskami).
A zatem prawdopodobnie dojdzie w niedługim czasie do zaciągnięcia kolejnych zobowiązań przez Gminę Kobylanka i tak już bardzo zadłużoną, celem rozwiązania powyższej sytuacji.

Tagi: Gmina Kobylanka, zwrot udziałów w podatku CIT, korekta Rb-27


2014-08-08 20:17
 Oceń wpis
   

 W kontekście Gminy Kobylanka wracam do problemu istotnego dla wielu gmin, obdarzonych obwodnicami, byłymi drogami krajowymi, etc., to znaczy problemem wynikającym w istocie rzeczy ze swoistego systemu prawnego, niewłaściwie ukształtowanego w wyniku ciągle rozwijającej się w Polsce demokracji. Można odnieść wrażenie, że szereg zadań, w tym ich finansowanie, łaskawie dla administracji rządowej ustawodawca prostym zapisem przerzuca na stronę samorządową. Ileż z tego demokracji zapisanej w konstytucji, tyleż środków w budżecie państwa uchwalonych na sfinansowanie nowych obowiązków zleconych jst. Różnie z tym w naszym kraju bywa.

Nie upoważnia to jednak, a zwłaszcza organów wykonawczych i stanowiących jednostek samorządu terytorialnego, do jawnego lekceważenia przepisów prawa, od którego niedaleko do nieprzykładnego łamania praworządności. Tak było w przypadku decyzji kilku sąsiednich gmin kwiestionujących obowiązek zimowego utrzymania byłej drogi krajowej Nr 3 na odcinku Pyrzyce Stare Czarnowo Szczecin, nie bacząc na bezpieczeństwo swoich mieszkańców i innych użytkowników dróg publicznych. Tak było również w przypadku przedmiotowego wyroku, a raczej odmowy ugody w zakresie opłaty kosztów energii elektrycznej węzła Motaniec na drodze krajowej nr 10.

Podkreślić należy, że w obu przypadkach, pomimo wielu deklaracji, niestety niewiele zrobiono w celu zmiany obecnie obowiązującego systemu prawnego. Ile można dokonać przy pełnej determinacji w dbałości o wydatny interes swego samorządu, pokazuje przykład skargi konstytucyjnej i zmiany zapisów w kwestii tak zwanego janosikowego. Czy można było osiągnąć podobny skutek w przypadku kosztów utrzymania wynikających z art. 18 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne? Być może, ale przede wszystkim należało podjąć walkę o należytą rekompensatę z tego tytułu ze środków budżetu państwa.

W tej chwili konsekwencje pójścia w zaparte w tej sprawie, jako skutek niezainteresowania opinią służb finansowych urzędu, tylko z tego wyroku wynoszą zasądzone odszkodowanie w wysokości 280 tys.zł. Jeśli również orzeczono o kosztach karnych odsetek, to jeśli odszkodowanie nie zostało jeszcze uregulowane, odsetki do dziś narosłyby dodatkowo do niebotycznej kwoty 153 tys.zł. Konsekwencje tego jednak poniosą wszyscy podatnicy Gminy Kobylanka.

 http://www.gddkia.gov.pl/pl/a/14087/Gmina-Kobylanka-ma-zaplacic-za-oswietlenie-DK-nr-10-ostatecznie-rozstrzygnal-Sad-Najwyzszy

Tagi: wyrok Gmina Kobylanka, oświetlenie dróg publicznych