2016-09-17 00:12
 Oceń wpis
   

Minęło półrocze przebiegu wykonania budżetów gmin, a zatem czas na podsumowanie ich wyników w tym okresie. Dla Gminy Kobylanka minione półrocze stało pod znakiem kontynuacji dobrego kursu obranego jeszcze w 2015 r. (zobacz)

Budżet w I półroczu 2016 r.

Dochody wykonane zostały w 47,9%, a wydatki w 40,81%. Największym źródłem finansowania budżetu był podatek od nieruchomości (27,14% ogółu wpływów). Z kolei największą grupą wydatków budżetu były wynagrodzenia i pochodne od wynagrodzeń. Inwestycje stanowiły tylko 5,41% budżetu, jednak dopiero w ostatnich dniach półrocza ustanowiono nowy dla tej kadencji załącznik WPF, dotyczący przedsięwzięć inwestycyjnych, upoważniający wójta do ich przeprowadzenia. Rzeczony załącznik zawiera namiastkę nowego programu rozwojowego, wraz z małym programem rozwoju systemu drogowego. Po pierwszym półroczu trzeba zwrócić uwagę na poprawę adekwatności finansowania oświaty (o 16% lepszy rezultat niż w 2014 r.), redukcję zadłużenia o kolejny milion złotych w stosunku do ubiegłego roku i dodatni wynik w działalności operacyjnej - 2.266,7 tys.zł.

 Finansowanie oświaty
Tagi: Wykonanie budżetu Gminy Kobylanka w 2016 r.


2016-09-13 01:32
 Oceń wpis
   

Słów kilka w temacie nader ostatnio aktualnym, z uwagi na ważkość społeczną zagadnienia, a że dotykającą drażliwej materii, czyli kieszeni każdego podatnika Gminy Kobylanka i nie tylko, a zatem... W ubiegłą sobotę w miejscowym dodatku Głosu Szczecińskiego ukazał się artykuł (red.Emilia Chanczewska - "Nie chcą płacić po nowemu") traktujący o problemie mieszkańców Gminy Kobylanka, którzy wskutek zmodernizowanej ewidencji gruntów i budynków, cierpieć będą z uwagi na konsekwencje podatkowe tych zmian. Wobec zmian tej ewidencji bowiem, dokonanej przez Powiatowy Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Stargardzie k. Szczecina, Urząd Gminy Kobylanka wszczął wobec każdego z nich postępowanie podatkowe, celem korekt wymiaru podatku od nieruchomości. Zrozumiałe, wobec braku wcześniejszej informacji na ten temat i skalę dodatkowych obciążeń podatkowych oburzenie mieszkańców, spowodowało kumulację skarg i wniosków składanych do Powiatu Stargardzkiego. Choć inicjatorem modernizacji gruntów był PODGiK, to jako winowajcę całego zamieszania wskazuje się samego Wójta Gminy, który brał udział przy porządkowaniu obszarów geodezyjnych. To jemu bowiem najbardziej zależało na zwiększeniu wpływów do budżetu Gminy Kobylanka. Podkreślić należy, iż wszystko co napisano w tekście jest prawdą. Z uwagi jednak na dobro sprawy, winien jestem naświetlenia całego jej kontekstu, dla umożliwienia w tym przypadku prawdziwej oceny postępowania i wyjaśnienia kilku mylących przesłanek.

Artykuł autorstwa E.Chanczewskiej

Po pierwszym słowie jednak... O zasadności danin publicznych powstała niejedna habilitacja. W tym miejscu wspomnę o zasadach warunkujących prawidłowe nakładanie podatków, jak: wydajność, elastyczność, stałość, nienaruszalność majątku, powszechność, równość, zdolność dochodową, pewność, dogodność, taniość... jednym słowem sprawiedliwość i racjonalność opodatkowania. Myślę, że wszyscy się zgodzą, że podatki w zasadzie powinny być równe w odniesieniu do majątku, który się posiada i że niesprawiedliwym jest stan, w którym założymy, że sąsiad władający działką o tej samej powierzchni i w identyczny sposób ją użytkujący, powinien być jednako opodatkowany. Tak jednak nie jest, bowiem wskutek niejednorodnej i niezgodnej ze stanem faktycznym powiatowej ewidencji gruntów i budynków, opodatkowane jednakowych nieruchomości jest różne. Stanu takiego nie należy uznać za normalny i jak się domyślam Powiat Stargardzki nie jest w tym wyjątkiem.

I nie byłoby żadnego problemu, gdyby przy obecnej klasyfikacji większości gruntów na terenie Gminy, wszyscy byli opodatkowani podatkiem rolnym, którego podstawą jest powierzchnia mierzona w hektarach (lub hektarach przeliczeniowych). Jednakże takie opodatkowanie, stworzone w zamyśle ustawodawcy dla użytkowników typowej roli - rolników (zwolnionych jednocześnie z opodatkowania PIT w systemie podatkowym), nie odpowiada współczesnemu charakterowi Gminy Kobylanka. Tutaj bowiem, na obszarze właściwie zurbanizowanym w 90%-ach, pozostało jedynie około 40 rolników. Większość z obecnych mieszkańców Gminy zaś, to współcześni osadnicy, będący twórcami migracji wewnętrznej regionu. Ich nieruchomości w żaden sposób jednak nie nawiązują do rolniczego sposobu użytkowania. Opodatkowanie ich działek zatem (nie tylko pod budynkiem), wcześniej sklasyfikowanych jako grunty rolne, wraz z upływem 30 dni od zmiany sposobu użytkowania, poprzez wniosek samego właściciela nieruchomości w sprawie przekwalifikowania na budowlane, powinno również na "budowlane" zostać zamienione przez organ podatkowy.

Istotą zaistniałego problemu jest to, iż klasyfikacja gruntów i budynków jest podstawą wymiaru podatków i opłat lokalnych, a każda zmiana klasyfikacji działek nieruchomości, może powodować korektę opodatkowania. Grupa tych dochodów podatkowych to największe źródło finansowania budżetów gmin, w której jednocześnie poprzez bezpośrednie władztwo, gminy mają największy wpływ na obciążenia podatkowe mieszkańców. Z drugiej strony uznaje się, że podatki i opłaty lokalne są najbardziej wartościową grupą podatków majątkowych, z uwagi na taniość wymiaru i egzekucji, bezpośredniość i przejrzystość redystrybucji. Gminom powinno zatem zależeć na płynnych zmianach w ewidencji gruntów, w ślad za postępującą wokół rzeczywistością. Nie wszystkie samorządy jednak mają jeszcze tego świadomość.

Podstawowe przepisy regulujące zasady ewidencji gruntów i budynków znajdują się w rozporządzeniu Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 29 marca 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków (Dz.U.2016.1034). Ewidencja obejmuje przede wszystkim: "dane liczbowe i opisowe dotyczące gruntów i budynków oraz lokali, dane dotyczące właścicieli nieruchomości oraz przysługujących im wielkości udziałów w prawie własności, a także daty określające nabycie oraz utratę tego prawa". Zadania w zakresie utrzymywania systemu teleinformatycznego, o którym mowa w art. 24 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne, utrzymania operatu ewidencyjnego w stanie aktualności, tj. zgodności z dostępnymi dla organu dokumentami i materiałami źródłowymi, archiwizacji wycofanych danych ewidencyjnych, udostępniania danych ewidencyjnych, ochrony danych ewidencyjnych przed ich utratą, zniszczeniem, niepożądaną modyfikacją, nieuprawnionym do nich dostępem i ujawnieniem, okresowej weryfikacji danych ewidencyjnych, sporządzania powiatowych zestawień zbiorczych danych objętych ewidencją, modernizacji ewidencji - są zadaniami starosty powiatowego. O dokonanych zmianach w danych ewidencyjnych starosta zawiadamia między innymi organy podatkowe (wójta gminy) - kiedy dane mają znaczenie dla wymiaru podatków: od nieruchomości, rolnego i leśnego (§49 rozporządzenia). Modernizacja ewidencji z kolei to zespół działań technicznych, organizacyjnych i administracyjnych podejmowanych przez starostę w celu uzupełnienia bazy danych ewidencyjnych i utworzenia pełnego zakresu zbiorów danych ewidencyjnych zgodnie z wymogami rozporządzenia oraz w celu modyfikacji istniejących danych ewidencyjnych do wymagań określonych w rozporządzeniu (§55 rozporządzenia). Oprócz modernizacji starosta ma obowiązek przeprowadzania weryfikacji w każdym obrębie co najmniej raz na 15 lat, obejmując nią cały obszar obrębu (§54 ust. 4). Przy obu procesach, co niezmiernie ważne dla przejrzystości działań publicznych, powinny zostać zachowane procedury postępowań administracyjnych. Choć przepisy rozporządzenia nie wspominają o pełnej "urzędowej" procedurze, to w tak wrażliwej kwestii jaką jest własność, należało się zastanowić nad większym upowszechnieniem informacji o modernizacji ewidencji w poszczególnych obrębach. Skutkiem działania PODGiK w Stargardzie bowiem, poszczególni właściciele nieruchomości nie zostali powiadomieni o zmianach ich klasyfikacji w powiatowej ewidencji gruntów i budynków. Powstaje pytanie: Dlaczego jednak o przewidywanej skali wydarzeń wiedział wcześniej Wójt? Odpowiedź jest oczywista - ponieważ w konsekwencji ogłoszonej modernizacji (co prawda na jej finiszu - ale zawsze), PODGiK umożliwił jako zainteresowanej stronie w postępowaniu na gruncie przepisów art. 24a ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (również rozdziału 2 rozporządzenia) złożenie uwag, służących odzwierciedleniu faktycznego stanu zasobu geodezyjnego na obszarze 4 obrębów Gminy Kobylanka. Nade wszystko pozyskanie takiej opinii leżało w obowiązkach PODGiK, co się w tym przypadku dokonało. Cały ciąg późniejszych zdarzeń, włącznie z obarczaniem winą Urzędu za spowodowanie zmian w ewidencji, należy zrzucić na nieodpowiedzialność nie tyle całego Starostwa i PODGiK, co ich pojedynczych przedstawicieli.

Jedyne, czego w artykule Głosu Stargardzkiego zabrakło, to konstatacji o "wymiarze sąsiedzkim" podatków i opłat lokalnych. W obliczu tego, że część mieszkańców od wielu lat jest płatnikiem właściwie wymierzonego podatku od nieruchomości, a druga obfitsza część, dzięki sprytowi geodetów lub niefrasobliwości PODGiK lub też zbiegu przypadków, nie jest tym podatkiem zupełnie obciążana - trudno sytuację taką zaliczyć do wzajemnie przyzwoitych. W teorii podatków sytuacja taka nie spełnia podstawowych zasad. Ubolewam nad tym, że w okresie tak odległym od zmian ustrojowych, nie można było sobie z takim stanem ewidencji gruntów poradzić aż do dziś. Oto Polska właśnie, a raczej jej odsłona w III RP. Trudno też nie rozumieć reakcji właścicieli na nagłą wiadomość o obciążeniu podatkowym, która w pierwszym momencie powzięcia jest po ludzku i polsku - naturalna.

W powyższym kontekście używanie przez pewne osoby argumentu bezproblemowego przebiegu modernizacji ewidencji gruntów w obrębie ewidencyjnym "Kobylanka" jest ewidentnym objawem braku zrozumienia spraw publicznych, nie mówiąc już o tym, że osoby te prawdopodobnie nie miały żadnego wpływu na rzeczywiste porządkowanie ewidencji w 2012 r., którego notabene i tak nie przeprowadzono, utrwalając stan, gdzie na obszarze całkowicie zurbanizowanym, urządzono opodatkowanie podatkiem rolnym.W przypadku tych osób przysłowie, cyt.: "Zaiste zobaczyła żaba, że konie kują i sama nogi podkłada" ma potwierdzenie. Stuprocentowa demagogia wokół obniżania opodatkowania niezgodnie nie tylko z obowiązującym w Polsce systemem prawnym, ale również ze społecznie wymaganą zasadą równości i sprawiedliwości, miała też wyraz w Gminie Kobylanka w postaci upartego wpływu w pierwszej połowie 2016 r. na obniżenie opłat za gospodarowanie odpadami, mimo nie bilansowania się z kosztami w tym zakresie. Przestrzegam jednak, iż myślenie w stylu: "Niech zapłacą inni, a nie my" w ogólnym rozrachunku jest społecznie szkodliwe. W ogóle od półtora roku w Gminie Kobylanka - mam wrażenie, że w tak małej jak na polskie standardy społeczności - za dużo polityki, a za mało myślenia "sis qui es pro publico bono". Wyświechtane? A jednak!

Tagi: Gmina Kobylanka, modernizacja ewidencji gruntu, Nie chcą płacić po nowemu