2017-01-29 00:43
 Oceń wpis
   

Nie są to zwyczajne okoliczności, kiedy regionalna izba obrachunkowa, wskutek zaistnienia przesłanek wymienionych w art. 240 ust. 3 ustawy o finansach publicznych, ustala budżet jednostki samorządu terytorialnego. Na pytanie zewsząd: Co to będzie? - Odpowiadam, że oprócz wstydu (!), również żal z powodu poczucia, że samorząd oddaje część swojej konstytucyjnej niezależności na zewnątrz, czyli instytucji, która nie ma pojęcia o jego rzeczywistych potrzebach i zaangażowaniu w przedsięwzięcia. A to wszystko jako skutek przedłożenia partykularnych interesów ponad dobro Gminy Kobylanka.

Niejednokrotnie jako ludzie, przeceniamy swoją rolę w historii, nie odczytując jej właściwie i nie rozumiejąc w odniesieniu, jaka została nam w niej (własnym życiu) przypisana. W przypadku osób publicznych jednak jest ona bardzo łatwa do zdefiniowania. Jest to służba - służba społeczeństwu, mieszkańcom, wspólnocie samorządowej. Zaprzysiężeni przedstawiciele wspólnoty samorządowej, dumnie zwani Radnymi, powinni znać swoje obowiązki wobec niej. Niestety sześciu (oczywiście a nie siedmiu) spośród nich w ubiegły czwartek, w jawny sposób sprzeniewierzyło się interesom mieszkańców Gminy Kobylanka. Oto bowiem dokonali oni zerwania prawomocnych obrad organu stanowiącego, uniemożliwiając uchwalenie budżetu Gminy na rok 2017.

Dla odmiany podziękowania należą się pozostałym radnym, którzy pomimo tego, do końca uczestniczyli w głosowaniach, na końcu pozyskując świadomość o nieskuteczności swoich intencji.

Formalistom zaś pragnę zwrócić uwagę, że pretekst o nieuwzględnieniu wniosków do budżetu, złożonych przez opozycję jest skrajnie nietrafiony, ponieważ wnioski te są niezgodne z procedurą budżetową w zakresie przepisu art. 240 ust. 2 ustawy o finansach publicznych. Nadto część wniosków opozycji, ubranych w poprawnej formalnie formie, zostało na tej sesji uwzględnionych. Wskutek nieprawomocności uchwały zaś, Wójt Gminy Kobylanka uwzględnił je w autopoprawce do budżetu. Reszta należy do kolegium RIO.

Zwracam uwagę, że projekt budżetu ustalony przez szczecińską Izbę, obejmie jedynie podstawowe zadania w ramach zadań bieżących własnych i zleconych. Decyzje rozwojowe (zatwierdzenie planów inwestycyjnych) dla Gminy Kobylanka zostały zatem odłożone w czasie na okres dwóch lub trzech miesięcy, przy zastopowaniu możliwości aplikowania z wnioskami o pozyskanie środków zewnętrznych do budżetu. Stawia to Gminę Kobylanka w bardzo złej sytuacji rozwojowej. Pozostaje tylko jedno pytanie, czy prowodyrzy wezmą na siebie odpowiedzialność za skutki swoich działań?

P.S. Do dziś nie mogę zrozumieć rajcy, który mając w budżecie na rok 2017 ewidentną korzyść dla swojego okręgu wyborczego w postaci modernizacji szkoły i modernizacji świetlicy (której od wieków zresztą nie można się było doczekać), wychodzi z niej zrywając obrady, zaprzepaszczając cel swoich dążeń. O co mu zatem chodziło?

Tagi: budżet, regionalna izba obrachunkowa, rada gminy


2017-01-27 23:19
 Oceń wpis
   

Polskę samorządową ogarnął popłoch, związany z propozycją prezesa Prawa i Sprawiedliwości w sprawie zmian Prawa wyborczego w zakresie ograniczenia czasowego pełnienia funkcji z wyboru, w tym wyboru bezpośredniego, a więc funkcji wójtów, burmistrzów, prezydentów. Ograniczona kadencyjność nie dotyczyłaby jednak funkcji np. marszałka województwa czy starosty powiatowego. Na pierwszy rzut oka propozycja zdaje się być z rodzaju kuriozalnych. W chwili jej wprowadzenia bowiem, należałoby się liczyć z katastrofalną zmianą strukturalną i kaskadowym spadkiem poziomu zarządzania jednostkami samorządu terytorialnego. W obliczu jednak niezaprzeczalnych patologii w zarządzaniu w ośrodkach metropolitarnych w Polsce, czy chociażby w pobliskim Gminie Kobylanka samorządzie miejskim, trudno jednoznacznie negatywnie ją ocenić. Na pewno zaś, należałoby ją rozciągnąć również na "kariery" marszałków i starostów, a kto wie czy nie na wszystkie wybieralne funkcje, włącznie z radnymi samorządowymi wszystkich szczebli, posłami na Sejm RP, a tym bardziej członkami kolegiów i prezesami regionalnych izb obrachunkowych. Można również przy tym zastanowić nad wydłużeniem okresu kadencji do 5 lat. Zmiana to istotna, pod warunkiem kompleksowości jej zastosowania.

Tagi: Gmina Kobylanka, samorząd terytorialny, kadencyjność wójta